Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
One face, many incarnations

XXXXVIII -

Kurka (żeby sie gorzej nie wyrazić).
Dawno nie pisałam.
Ale co tam wszystko się nadrobi.
Od dwóch dni „biegam do szkoły”(czyt. Zapierdalam do tej cholernej budy).
Ale jest jedna rzecz która mnie cieszy jak mało jaka inna.
Moja kochana „pani nauczycielka” od geografii odchodzi na pół roku.
Zastąpi ją inna, a ja będę miała święty spokój.
Dobrze, że to moje ostatnie półrocze w tym gim. Bo inaczej bym nie wyrobiła.

Ale dość o mnie bo robi się z tego bloga coś co nie powinno się wcale zaczynać nie miałam zamiaru tu pisywać o sobie!!!

***
Na razie nie mam żadnego wiersza, ani opowiadania.
Skończyły mi sie ferie i myślę, że lenistwo pójdzie precz i wena powróci, także jakiś wiersz juz w wkrótce a teraz obrazek.

Aguchna wtorek 27 luty 2007 [komentarzy 3] Pisz

XXXXVII - Cytat i wnioski / obrazek - wampir

"Tylko te drzwi pozostaną zamknięte, do których nie pukałeś."
Anonim


Genialny cytat. Nie wiem czy go juz nie imieszczałam, ale trudno. ladna przenośnia. można go traktowac w różny sposób. sprawdzałam za każdym razem odkrywam inny sens tych słów.
Warto zadać sobie pytanie. co jesli nie zapukamy???




obrazek.
piękny wampir.
pozdro.

Aguchna czwartek 22 luty 2007 [komentarzy 0] Pisz

XXXXVI - eeee...

no i dziś zostałam zmuszona do wstania cholernie wcześnie. tlko dlatego, że miałam iśc do okulistki. miałam nie znaczy, że nie poszłam. poszła oczywiście, skoro juz wstała. miałam iśc bo teoretycznie poszłam a nie byłam. powód? urlop. okulistka ma urlop. i jestem nie za szczęśliwa z tego powodu. kazali mi wstać. ale po co? po to żeby się zdenerwować.

***

chyba nie założe tego bloga. mam jakieś problemy techniczne, brak szablonu i chęci. chyba sie do kogos załapie

***

przypominam o powiadamianiu o notkach. całe wyjasnienie-->patrz któras wcześniejsza notka

***
dzis lub jutro postaram sie dodac swój wiersz. kiedyś trzeba zacząc odzyskiwac wenę.
jesli napisze wiersz dzis wieczór to pojawi się jutro. mam cos takiego , że zawsze pisze w ciemnościach o cholernie puźnej porze dlatego spodziewac się wylewu mojej twórczści jutro.

Aguchna czwartek 22 luty 2007 [komentarzy 0] Pisz

XXXXV - ocenka

następna ocenka jaka mi przypadła jest dobra jednak nie ma jednoznacznego werdyktu poprostu opinia bardzo dobra zreszta

zapraszam na http://ocenka.blog4u.pl/ to tam znajduje się moja ocenka

Aguchna wtorek 20 luty 2007 [komentarzy 1] Pisz

XXXXIV - forum

polecam fora.
Warto się do jakiegos przyłączyć.
Ja polecam to, na którym się niedawno znalazłam czyli http://znajomi.biz/
.

***

Nota krótka???
tez tak sądzę
pozdro

Aguchna wtorek 20 luty 2007 [komentarzy 1] Pisz

XXXXIII - ehh...

słucham tak sobie Evanescence.
kurcze.
wena mnie opuściła, ale napewno kiiedyś znów zawita u progu.
a teraz tak myslać co mogłabym napisać dochodzę do wniosku, że sama nie wiem.
aż tu nagle przychodzi mi do głowy HP.
lubię czytać książki Jo.
i nie mogę doczekać się naspępnej częsci książki.
szkoda tylko, że będzie ostatnią.
czekam również na ekranizację V tomu.
już w wakacje.
a wakacje już blisko...
w każdym bądż razie ćwiczę dzięki temu swą cierpliwość.
chyba na tym skończę.
nie wszyscy lubią HP i nie mam zamiaru zanudzać.
zresztą ja zawsze zanudzam...
mam jednak nadzieję, że ktoś od czasu do czasu tu zagląda.
na koniec obrazek.
przedstawia on wampira.
przynajmniej według autora.
ja też uwarzam, że to wampir.
jest piękny.


***

informacja z ostatniej chwili.
http://my-little-word.blog4u.pl/
zajęłam II miejsce na tym blogu w kategorii PRZEMYŚLENIA.
cieszę się z tego powody bardzo!!!

Aguchna poniedziałek 19 luty 2007 [komentarzy 0] Pisz

XXXXII - ocenka

znowu komuś nie bardzo podoba się mój blog;)
nie zasługuję na 3+;)
daję blog do oceny by dowiedzieć się jak inni go widzą.
cóż ocena nie najlepsza ale zawsze jakaś.
nie było 1 więc nie jest tak źle.
optymistka jestem.
niepoprawną do tego.
ocena sprawiedliwa.
wierzę w to bo pisana cholernie krytycznie.
właściwie to cieszę się, że nie wszystkim mój blog odpowiada.
są gusta i guściki.
każdy może sobie wyrazić własną opinię.
jedyne co mnie tak naprawdę wkurwiło to to, że oceniająca miała coś do moich wierszy.
ja sama nie uwarzam, że są idealne albo conajmniej dobre.
twierdzę, że są kiepskie.
ale są moje więć co ją to interesuje?
reszta ocenki jest...
można powiedzieć dobra więc się nie czepiam.


Aguchna poniedziałek 19 luty 2007 [komentarzy 1] Pisz

XXXXI - ocenka i dyplom

dostałam ocenke bardzo dobrą.
na blogu :http://ocenki-4u.blog4u.pl/

dostałam ocenke.
cieszę się z niej.
i cieszę się z duplomu;););)(który wykasowałam - z tylko mi znanych przyczyn)
i gówno mnie interesuję, że ktos tam pomyśli sobię, że po co ja to pisze.
a po to, by się pochwalić.
należę do ludzi skromnych z natury...
a jeśli sie coś komuś ten teges nie za bardzo podoba to rzegnam!


Aguchna niedziela 18 luty 2007 [komentarzy 1] Pisz

XXXX - życie

w "Małym Ksiżeciu" jest fragment, który mówie, że idąc prosto przed siebie nie można zajść daleko.
jest to wspaniała metafora. Pokazuje nam ona, że życie ludzkie podobne jest to normalnej pokrytej asfaltem jezdni.
a na tej jezdni mnustwo zakrętów i przeszkód.
tak samo jest w naszym życiu.
człowiek ciagle napotyka coś co zwykł nazywać przeciwnościami losu.
te przeciwności losu to nic innego jak zakrety.
bywa jednak jeszcze trudniej.
na naszej drodze bowiem znajdują się również rozdroża.
czasem mamy do wybory tylko dwie drogi, jednak zdarza się, że dróg jest więcej,
czujemy sie wtedy zagubieni.
nie wiemy co mamy zrobić w zaistniałej sytuacji.



chciałabym by moja droga wyglądała własnie tak.
prosta.
z małym postojem by wpuścić na "pasach" kogos do "samochodu" czyli mojego zycia.
z otaczającą ja mgłą.
osnuta tajemnicą.


Aguchna niedziela 18 luty 2007 [komentarzy 1] Pisz

XXXIX - ocenka

zostałam oceniona na jednym z blogów.
heh nie jest za dobra. każda inna byla bardzo dobra. natomiast ta to tylko 3+.
ale wcalke mnie to nie zniechęca.
na przykład to, że pisze zdanie z małej literki.
taki mam styl.
duzo kropek i brak wielkich liter gdy jest to niekonieczne.
ocena była surowa i okej każdy ma prawo wyrazić własna opinię.

***

zmieniając temat.
nadal zastanawiam sie nad tym czy nie założyć bloga z ocenkami.
przypominam o powiadamianiu o notkach.
zgłaszać się w księdze gości.

***

zapominiałabym.
maiałam dodać obrazek.
ale jak sie tak zastanowić to nie będę ich dodawać zawsze.

Aguchna sobota 17 luty 2007 [komentarzy 2] Pisz

XXXVIII - hmmm...

zastanawiam sie nad tym czy nie założyć bloga na którym oceniałabym inne. Bo jak tak sobie pomysle to po co mam szukać jakiejś stronki rzeby tam byc oceniającą??
Jeszcze sie nas tym zastanowie. Może gdzieś złapię "posadę" i nic zakładać nie będę musiała.
A teraz jak postanowiłam w ostatniej notce dodam cośśik



Nie jest to ani wampir, ani wilkołak ale nie mogłam się powstrzymać.


Aguchna piątek 16 luty 2007 [komentarzy 1] Pisz

XXXVII - postanowienie

postanowiłam dodawać co jakiś czas obrazek z wilkołakiem lub wamirem. Zaczynam
normalnie będę dodawać po jednym lae na początke dodam dwa.

Wampir


Wilkołak


***

przyoiminam opowiadamianiu notek. Wpisywać sie w Księdze Gości, jesli ktos napisze mi o tym w komentarzach zostanie powiadomiony jednorazowo

Aguchna środa 14 luty 2007 [komentarzy 4] Pisz

XXXVI - ello

no i doczekałam sie. Dziś mamy to cholerne świtęto jebniętego walentego. Wszyscy op im piszą to cemu ja nie mialabym trochę pokrytykować.
Nie lubie tego świeta dlatego że nikogo nie mam, lecz dlkatego że to swięto to jeden wielki kicz.
Sa sobue ludzie, żeyja ze soba rok, a tu nagle w walentymki przypominaja sobie o sobie nawzajem. Robia ohy i ahy a mnie krew zalewa.
Co roku poziem krwi w moim mózgu sie zwiększa i nie zdziwiłabym się gdybym za rok lub dwa dostała wylewu lub czegos podobnego.
Rzeby nie być tak krytycznym moge powiedzieć ze sa ludzie ktorzy kochaja to święto. Ja tez mogłabym je kochac gdyby nie było tak skomercjalizowane.

***

koniec o tym dnie.
Zauważyłam że każda moja notka prawie ma w tytule ello
Ale rutyna. Ale mnie to gówno obchodzi.

***

niewiem kiedy bedzioe jakiś nastepny wiersz, Wena pożegnała mnie na czas oko. dnmia jebanego walentego.

***

Ostatnio rozwaliła mnie jedna notka na blogu..........
(cenzura). Brzmiała ona mniej więcej tak:Chyba usune bloga, Zteszta nik na niego nei zaglada oprócz mnie i kilku znajomych, To nei ma sensu.Koniec cytatu zaleznego

A jaki ma "sens" pisanie bloga dla popularności.
Nie kumam tego. Po co komuś blog jesli zależy mu tylko na odpowiedniej ilości komów i wpisów do księgi???

chyba nuc juz nie musze dodawać w tej sprawie.

A teraz kończe
nie zalezy mi zeby otka była długa
kazdy ma prawo do prowadzenia bloga po swojemu
i ja to robie
i nie mam zamiaru zmieniac mojego podejscia
pozdro

Aguchna środa 14 luty 2007 [komentarzy 0] Pisz

XXXV - Bezimienny

On. Bezimienny. Wilkołak.
Bezimienny - tak Go nazywają. Powód? Jest banalny. Wilkołak ów jest tak stary, a raczej tak długo juz istnieje, że nikt nie pamięta Jego imienia, nawet on sam.
Wilkołaki. Istnieje wiele legend i mitów o tych stworzeniach. On obalił mity, pokonał legendy, lecz najpierw...
Ludzie nie wierzą w wilkołaki, zapomnieli o nich. Lecz kiedyś wierzono, kiedyś wszyscy wiedzieli, że gdy nadchodzi pełnia nadchodzi cos innego, cos złego, że nadchodzą wilkołaki. Nadchodzą by zabijać. IV i V w. po narodzinach Chrystusa. Właśnie to jest czas gdy ludzie wierzyli. Czas, w którym ok. 5 milionów kobiet spalono na stosie za czary. Ludzie wówczas wierzyli, iż wśród nich żyją czarownice. Właśnie z tamtych czasów pochodzą wszelkie mity i legendy.
Lecz Bezimienny obalił je gdy ludzie juz nie pamiętali i wilkołakach.
Jak do tego doszło? Była noc, lecz nie była to pełnia. Bezimienny szedł ulicami miasta, gdy napadło go dwóch złodziei. Bezimienny chcąc się bronić wyzwolił w sobie tak wielka moc, że pozwoliła ona mu zamienić się w stworzenie budzące grozę. Tak właśnie Bezimienny obalił wszystkie dotychczasowe prawdy dotyczące jego rodzaju.
Bezimienny z nikim nie podzielił się swoją tajemnicą. Kierowało nim nic innego jak zbudowanie nowej rasy wilkołaków. Skrywał ją w sobie tak długo aż wszyscy jego pobratymcy zginęli w walce z ludźmi lub walcząc ze sobą. Gdy nie został juz nikt oprócz Niego samego, posiadł kobietę, która urodziła dziecko. Syna. Abasta. Wszystko poszło z godnie z planem Bezimiennego. Syn Jego mógł zamieniać sie kiedy chciał. Od tego czasu wszystkie nowo powstałe wilkołaki posiadały tę umiejętność. Lecz ludzie tego nie wiedzieli. Nie mogli wiedzieć skoro nie wierzyli. Nie wierzyli bo nigdy nie pszyszło im na myśl, że te stare mity, dzięki którym powstało mnóstwo horrorów i opowieści są prawda. I tak właśnie powstało królestwo nowych istot za plecami tych którzy uważają się za królów tego Świata.
On. Bezimienny. Wilkołak.

***

Wiem że krótkie, ale trudno innego nie będzie.

***

Jeszcze raz piszę o powiadamianiu. Jesli znajdzie się zainteresowany prosze przeczytać notke pod tą

Aguchna wtorek 13 luty 2007 [komentarzy 1] Pisz

XXXIV - ello ... ferie

Nareszcie moge na chwilke chociarz pożegnac ten pieprzony system i kochane "panie nauczycielki" z tylko jedna uwagą w dzienniku.
Nareszcie mogę przywitać dwa tydodnie bez gledzenia o klasówkach i pracach domowych! Nareszcie ferie myślałam że juz nigdy to nie nastapi.

Szkoda tylko że za dwa miechy mam egza po gim.

Ale narazie nie mam zamiaru się tym zamartwiać;););)

***

Mam juz w głowie plan nastepnego opowiadania tym razem o wilkołakach - Miła odmiana.
Niestety dziś nei zdołam juz go wystukać.
Ledwo obejrzałąm "Skazanego na śmierć";)

***

Nie mam dzis za dobrego humorku więc nie będę się rospisywać.

Zastanawiałam się nad tym czy nie powiadamiać o nowych notkach.
Niewiem zobaczymy co z tego wyjdzie, bo musialabym dość często powiadamiać z powodu częstego ukazywania się notek. W każdym bądź razie kto chce być powiadamiany o nowych notkach niech pisze w Księdze Gości
każdy kto napisze w komentarzu będzie potraktowany tak jakby prosił o jednorazowe powiadomienie!!!


Aguchna niedziela 11 luty 2007 [komentarzy 0] Pisz

XXXIII - ocenki

narazie oceniły mnie 4 osoby
1 - bardzo dobry(niepublicznie - nie podam stronki)
2 - bardzo dobry - (krytyczne-oceny.blog4u.pl/ - mam zamiar zostac tam oceniającą)
3 - bardzo dobry - (123oceniamy.blog4u.pl/)
4 - Bardzo dobry - (oceny-okiem-czlowieka.blog4u.pl)

startuje tez w dwóch konkursach
1 - http://my-little-word.blog4u.pl/
2 - http://ja-wiem-lepiej.blog.onet.pl/

Aguchna sobota 10 luty 2007 [komentarzy 3] Pisz

XXXII - Noc Loestry

Nigdy nie zapomnę tamtej nocy. Nocy w którą ja, najstarsza żyjąca wampirzyca. omal nie straciłam tego co najbardziej ceniłam – moja moc i wielkość. Wszystko mogło skończyć się tylko dlatego, że kilka stuleci wcześniej popełniłam przeogromny błąd. Ja wampirzyca Loestra upadłabym. Lecz zanim opiszę to co przez setki lat skrywałam w sobie, wyjawię wam powód.
Wszystko zaczęło się i skończyło w Paryżu, w mieście, w którym wiodłam prym. Był rok 864, byłam wtedy 400 letnia wampirzycą. Do mego miasta przybyły jakieś nieznane mi wampiry, wiedziałam jednak, że dwoje z nich były niewiele młodsze ode mnie. Wezwałam owe wampiry do siebie. Okazało się że wampiry te chcą zyskać władzę w Paryżu wpierw pozbywając się mnie. Rozmawiałam z nimi bardzo długo, pamiętam tylko imiona najstarszych z nich reszta była wtedy dla mnie tak mało istotna... , zwali się oni Polideks i Amberia. Byli ze sobą, tak przynajmniej, sądziłam na początku, szybko okazało sie jednak, że Amberia zawładnęła nim by mieć go przy sobie. Tylko to, że Polideks mi pomógł uratowało mnie wtedy od zagłady. Amberia odeszła, zaś Polideks pozostał przy mnie. Minęło 700 lat...
Musiałam opuścić Paryż i udać się do Wenecji, musiałam pilnie porozmawiać z innym wampirem. Nie istotne jest teraz z kim. W każdym bądź razie wyjechałam. Wróciłam po 3 latach... Jak bardzo żałuję, że nie zabrałam ze sobą Polideksa! To co zastałam było straszne. Wszyscy moi pobratymcy zostali zgładzeni już wtedy wiedziałam, że jest to dzieło Amberii. Zakradłam się do niej nocą i czekałam aż wrócą wampiry bliskie jej sercu. Na moje szczęście przybyli tego dnia wcześniej i do tego sami. Rozprawiłam się z nimi szybko, byli słabi, nie spodziewałam się, że Amberia otoczyła się tak słabymi wampirami. Zostawiłam jej wiadomość. Oczywiście stawiła się na wyznaczone miejsce następnej nocy. Byłam zbyt pewna siebie. Nigdy nie powiedziałabym, że ona może posiadać aż taką moc. Początek walki był ciężki, przegrywałam. Zdobyłam przewagę gdy zdałam sobie sprawę z tego jaką moc posiadam. Mogłam ja spalić! Udało mi się lecz bardzo mnie to wyniszczyło. Leżałam na polu walki prawie do świtu – byłam zbyt słaba by odlecieć i zbyt słaba by móc odejść. Jednak w końcu udało mi się dojść do mego domu. Zobaczyłam znów ciała wszystkich tych, których zabiła Amberia. Musiałam ich pogrzebać lecz na to również nie miałam siły. Następnej nocy poszłam się pożywić. Piłam całą noc lecz wiedziałam, że minie wiele nocy zanim odzyskam wszystkie siły. Nadal byłam słaba lecz pochowałam moich wampirzych przyjaciół.
Minęły 4 stulecia od tamtej nocy, a ja Loesta odzyskałam w pełni moce wtenczas utracone.
Podczas tych 400 lat zaczęłam przypominać sobie moje pierwsze dni nowym świecie. Przypomniałam sobie kto mnie stworzył, był to niejaki Leost był bardzo starym wampirem miał blisko 3000 lat, był słaby stworzył mnie by jego sława nie zginęła w biegu czasu. Ale to nie ważne, Ważne jest to, że jestem, przeżyłam i że jego osoba nie przeminęła.
Nigdy nie zapomnę tamtej nocy. Nocy podczas, której mogłam utracić swoja moc i wielkość. A moje nieśmiertelne ja umarło by.

***

Napisałam opowiadanie. Krótkie, ale jest to pierwsze opo jakie kiedykolwiek pisałam. Myślę że napisze jeszcze nie jedno.


Aguchna sobota 10 luty 2007 [komentarzy 2] Pisz

XXXI - Ello... Zmiany

Jak widać dokonałam pewnych zmian. Szczególnie w Menu.
Ktos może pomysleć że przesadziłam, szczerze to ma to w dupie! Tak jak wiele innych rzeczy. Zmiany nastapiły po tym jak zostałam oceniona przez 123oceniamy ( adres znajdziecie w linkach), ocena była dobra, uważam że nawet bardzo, ale szablonu nie zmienię. To tyle. Pozdro

Aguchna piątek 9 luty 2007 [komentarzy 3] Pisz

XXX - Herbert i Pan Cogito

Dawno nie dodawałam nic z HERBERTA więc w końcu sie zmobilizowałam. Mam ferie więc mogę pisac opo. Mam nadzieje ze mi sie to uda. Wiersz też jakis napeno się pojawi

***

Przesłanie Pana Cogito

Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę

idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch

ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo

bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy

a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych

niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys

i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie

strzeź się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych

strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światło na murze splendor nieba
one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy

czuwaj - kiedy światło na górach daje znak - wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę

powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku

a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku

idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów

Bądź wierny Idź



Aguchna piątek 9 luty 2007 [komentarzy 1] Pisz

XXIX - wiersz napisałam - "Ciemność nocy"

Ciemność nocy
Ciemność nocy... a w niej...
sama niewiem.
Zjawa? - Nie!
Zjaw nie ma...
nie wierzę w nie.
Lecz wierzę w coś innego...
A to coś zwie się...
...Wampirem.
Krązy w ciemności nocy...
krązy i zabija.
Lecz gdzieś pomiędzy...
interesuje go ten inny świat.
Świat tak odległy,
a jedocześnie tak bliski.
Kidyś sam należał do ów świata...
świat żywych...
tak go nazywa.
Świat ten...
Fascynuje go...
jest dla niego piękny.
Barwy, zapachy, dźwieki.
Wszystko to...
...składa sie na inność...
tych dwóch światów.
Dwóch istot.
Wampira i człowieka.
Jeden zabija drygiego...
by przeżyć.
Ale czy na pewno...?
Nie!
Wampir pragnie krwi...
...człowieka!
Ciemność nocy... a w niej...
Już wiem!
Wampir...
Krąży w ciemności nocy...
Krązy i zabija.
Ciemność nocy...

Aguchna czwartek 8 luty 2007 [komentarzy 1] Pisz

XXVIII - "Wzorowa" uczennica

Matko...ja i wzorowe. Sama sobie w samoocenie dałam 5..., ale na miejscy tych wszytskich kochanych "pań nauczycielek" chyba nawet tej oceny bym sobie nie postawiła. Szczerze to ja na polowie lekcji nie uwazam... i co z tego że mam oceny... ostatnio pisałam gdzie mam oceny i co o nich mysle. Zreszta szkoda czasu na rozpisywanie sie o tym 'bzdecie'.
heh

100% frekwencja - nio na to zasłużywam bo przeicerz wiem ze bylam zawsze w szkole( to moje końskie zdrowie:))

***
Koniec o budzie. jedyne co mnie cieszy to to, iz piatek a po piatku... wolnośc!!!
Cudowne poprostu!
Tylko co ja będe robić?
Zawsze cos sie wymysli...
***
Teraz koncze. Aha jeszcze jedno w zwiazku z tym ze ciagle dodaje tylko wiersze postanowilam ze musze kiedys na potrzeby tego bloga napisac opowiadanie. Od razu uprzedzam ze bedzie to ktotkie jedno odcinkowe opowiadanie o pojedynczej hisorii pewnej osoby lub streszczenie niezmiernie ciekawego zycie osoby...:)
Na razie tyle. A opo powstanie w ferie penie.

Aguchna wtorek 6 luty 2007 [komentarzy 2] Pisz

XXVII - "Łzy"

Obiecałam że w krótce dodam cos z mojej twórczości, dlatego dodaję wiersz.

Łzy.
Ktoś mądry rzekł, że...
...łzy są oznaką, iż nasze serce...
nie wyschło...
I co...?
Nic!
Płaczę!
A łzy moje...
wypełniłyby nie jedną szklankę.
I co...?
Nic!
Zyję...Płaczę... - łzy...!
I co...?
Nic!
Łzy!
dla mnie sa oznaką tego, ze...
...tego, że...jest mi źle.
I co...?
Nic!
Siedzę w pokoju.
Myśle...
Lecz im bardziej staram się...
...zrozumieć.
Tym bardziej,
...nie rozumiem...
I co...?
Nic...? - Nie!
Wtedy łzy pojawiaja się szybciej.
Jedna po drugiej...
I co...?
Nic!
Nadal jest mi źle...
Nadal jestem samotna.
I co...?
Nic!



Aguchna wtorek 6 luty 2007 [komentarzy 1] Pisz

XXVI - :):):)

No i mamy srebro. i 2x złoto.(Małych przeskoczył wszystkich wczoraj i dziś).
Nasz sport zaczyna cos znaczyć ponownie.
fajnie gdy ktos tam z twojego kraju zdobywa medal rozsławiając w ten sposób krak w którym mieszkasz.

***

Nio i w kinie nie byłam na "Świadku koronnym"-powód?? brak miejsc. Heh tak zwana Ironia losu. Ale nic poszłam na "Dlaczego Nie!" i wbrew swoich mysli że będzie to jakaś tandetna historyjka z kosmosu zostałam mile zaskoczona. Film fajny, ciekawy, śmieszny i fabuła nawet fajna. Można powiedzieć zupełnie nowa.
Tak wiec nie żałuje):)
To na tyle dziś. Krótko wiem. Ale weny brak. Obiecuję jednak że już nieługo napisze jakis wiersz o wampirach lub demonach. Narazie jednak czytac ( o wampirach i demonach) we wcześniejszych notkach.

Aguchna niedziela 4 luty 2007 [komentarzy 2] Pisz

XXV - Mała chwilka

Znalazłam mała chwilkę zeby coś napisać. Za godzinkę mam korki z anglika i musze sie streszczać. Dlatego tez dzisiejsza notka krótka. No chyba, że dodam dziś jeszcze jakaś ale nie liczyłabym na to.
***
Ludzie piszą BLOGI z tóżnych powodów. Można jednak stwierdzić że połowie zalezy na popularności. Wygląda to jak wyścig szczurów pt"Moj blog odwiedza więcej ludzi" jest to takie dziecinne, że aż nieopisywalne. Sa jednak ludzie np. Ja, którzy piszą blog dla samej siebie. Po co mi dziesiatki ludzi zostawiających komentarz czy wpis w księdze gości. Dla mnie nei liczy sie popularnośc. Wypisuje tu różne bzdury i szczerze to nie dziwie się że ikt prawie tego nie czyta - trochę samokrytyki z samego rana to najlepszy sposób na to by lepiej spojrzeć na świat - gdybym była na miejscy kogos czytającego tego bloga nawet nie pofatygowałabym sie zeby nacisnąc Komentuj czy jak to tam napisane jest ( szczerze zapomniałam) i szczerze to tez mnei nie interesuje. No bo skoro nei zależ mi na popularności to czemu ma mnie obchodzic tenj tekst???
Mogłaym dodać mojego bloga na jakąs liste. Ktos może za jakiś rok natrafiłby na mojego bloga. Ale po co marnowac czas?? Ja tam i tak mam go za mało i szkoda żebym go marnowała na coś takiego. Może kiedys.... szczerze w to watpie:0
***
Krótko.
Dzisia szczerze:) . Oczywiście zawsze jest szczerze,ale dziś to słowo wystapiło wiele razy. Z góry prepraszam za powtórzenia --> zreszta co to kogo obchodzi. i tak nie mam wielu czytelników i tak mnie to nie obchodzi.(patrz wyżej) :)

Aguchna sobota 3 luty 2007 [komentarzy 0] Pisz

XXIV - nastepna notka dziś wieczorkiem...

Włąsnie czytałam komy pod notkami. Aśka wiesz ty bys mogła mnei opisywac ale ja siebie nie porafie. Musze jednak przyznac że oceniłas mnie prawidłowo. Jesli ktokolwiek to przeczyta będzie wiedział jaka jestem. WIesz z kim jade przecierz. Z Ewcią i Martą.
Pierwsza notka napisana przed chwilką ciekawsza, tej nie warto czytac a jesli jeszcze to robisz natychmiast przestań! i zacznij czytać poprzednia!

Pozdro BlaHa:*

Aguchna piątek 2 luty 2007 [komentarzy 0] Pisz

XXIII - Myśli...System jebany...

Czasem mam takie dni kiedy po prostu pieprzę ten chlerny system. I mysle w tenczas, że życie jest niezmiernie niesprawiedliwe. Bo po co komu oceny skoro i tak nie sa adekwatne do posiadanej wiedzy! W życiu nie słuszałam o wiekszym kiczu!
Ciekawa jestem co by było gdybym tak poprostu wstała pewnego dnia i powiedziała:"Jebać system"? To bardzo proste nic! A dlaczego bo gdziec tam wiem, że jeśli chcę cos osiągnąc musze ten pier****** system przeżyż! Za jakie grzechy! ciesze się że jeszcze pół roczku i wolnośc. Wolnośc od systemu, denerwujących "pań nauczycielek" i całej tej szopki pt: "Ja jestem od Ciebie lepsza/y" Miną wakacje i znajdę sie w liceum. I co. własciwie to nic. JEst tylko jedno szczęscie Sprawiedliwości stanie się zadość i co niektórzy dostana po dupie!


****

heh/... Mysle że na dziś wystarczy, nie mam zamiaru się jeszcze bardziej denerwować. Niedługo ferie. I nareszcie. odpoczne sobie....

***

chyba jednak wrócę do tematu bo mi na myśl przyszło cośśśsik.

****
Zastanawiam sie jak ktos może iśc i "żebrać" o ocene. NIe kumam ja można iśc do "pani nauczycielki" popatrzeć jak sroka w kość z rogalem na twarzy i do tego tekstem typu"Wie pani ostatni rok a cciałabym sie dostac 'tam i tam' ". Ja tak nie potrafie. Mam swój honor i w du... tam gdzie ciemno to czy ktos mi te ocene podniesie czy nie. Szczerze to wszytsko wyjdzie w Liceum. Jakie by ono nie było. Lepsze czy gorsze dana osoba i tak sie przekona że tak naprawde to się skrzywdziła przez to że prosila sie o lepsze oceny...

***

Myslę że teraz naprawdę koniec. Niewiem czy jutro coś napisze bo ne ma mnie popołudniu(kino:)_)

Aguchna piątek 2 luty 2007 [komentarzy 1] Pisz