Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
One face, many incarnations

Hmmm... Dygresja...

No więc... tak tak wiem!, nie zaczyna się zdanie od więc.
Już jakiś czas temu obiecałam koledze umieścić tu Jego, jak ją nazwał, dygresje. Spełniam życzenie w tej chwili, no ale oczywiście nie obejdzie się bez mojego komentarza. Może zgryźliwego, może wyrażającego aprobatę? Sama jeszcze nie wiem co z tego będzie.
Przejdźmy jednak do sedna sprawy, dygresja...:

Nasze życie jest jak statek dryfujący po morzu spraw i oceanie czasu.

Patryk "BuBu"


Koniec cytatu.
Uważam, że jest to ciekawa, naprawdę ciekawa dygresja, z jednym, no może nie jednym, szczegółem.

W pierwszej kolejności zamieniłabym miejscami sprawy z czasem i na odwrót, są ku temu dwa powody.
1.Zycie jest ważniejsze od spraw... choć czym by było życie bez nich?
2.Ten ważniejszy. - czasy w naszym życiu jak wiadomo nie jest najwięcej, bo życie zbyt piękne i zbyt krótkie jest by je marnować, a spraw jest za to dużo, a nawet dużo za dużo. Z iloma sprawami człowiek nie zdąża lub nie ma sił ich kończyć.

Można z tego wnioskować, że moja wersja brzmiałaby (gdybym sama to wymyśliła oczywiście)następująco:
Nasze życie jest jak statek dryfujący po morzu życia i oceanie spraw.

I w tym momencie doszłam do wniosku, że umieściłabym jeszcze jedna poprawkę.
Zgodzę się ze statkiem. Wspaniała metafora, można by rzec nawet alegoria jeśli ktoś chce się tak dogłębnie doszukiwać. Ale dlaczego dryfujący? Dlaczego? ja się pytam. Myślę, myślę i nie wiem cholera czemu dryfujący! Moim zdaniem powinno się go zastąpić innym słowem opisującym życie ale "ze sterem". Mogłabym (teoretycznie) wstawić inne słowo.
Po dłuższej chwili walenia głową o biurko w celu wymyślenia ów słowa(trochę fikcji nigdy nie zaszkodzi) i podsumowaniu słów, które odwiedziły mą głowę wybrałam jedno:płynący. Proste, krótkie. Ktoś powiedział, że naprawdę piękna jest prostota i ja mogę się pod tym podpisać.
Po drugiej metamorfozie zdanie to wyglądałoby tak:
Nasze życie jest jak statek płynący po morzu życia i oceanie spraw.
Do trzech razy sztuka? Hmm.. kocham te przysłowia.
Tym razem do dwóch. Nie ma trzeciej poprawki. To koniec.
Przepraszam autora słów za przeróbki, posłużyły mi jako komentarz.



Aguchna poniedziałek 30 lipiec 2007 [komentarzy 4] Pisz

Wiersze

Dziś obiecane już jakiś czas temu wiersze Mariusza Parlickiego.
***

Bal sylwestrowy Hamleta

Brokat rozjaśnił myśli,
w mrocznym sklepieniu czaszki
zatańczył chochlik ognisty
-Toasty i toasty.

Tańczą rozchwiane nogi
w serpentyn barwnych paskach.
Jak nie postradać głowy?
-Toasty po toastach.

Szampanów kanonada
jej oczy biją blaskiem.
Kocham ją, czy się mylę?
-Znów toast za toastem.

Nad ranem sen, a potem
głowa zmęczona, ciasna.
Czy miłość to sprawiła,
czy to stan po toastach?


Dialog Hamleta ze światem


otworzył wszystkie okna na świat
a świat się zamknął w czterech ścianach

wyszedł by szczerze porozmawiać
lecz zewsząd tylko mowa trawa

napisał wydał cztery książki
te przeszły niezauważone

otworzył serce swe na miłość
przeszła jak burza spustoszyła

dopiero gdy w tramwaju tłocznym
wysmarkał się w sąsiadki mankiet
wzbudził zgorszenie i uwagę

ktoś zajął się jego przypadkiem


Hamlet - Kawiarniane myśli


stole kawiarniany
oszuście samotnych
okrągły
by nikt na rogu

podporo dla rąk
które trzymają
ołowianą kulę czaszki

stole kawiarniany
który maskujesz
błądzące dłonie kochanków

kuternogo wystający po jałmużnę
okrągły jak nieszczęście
zimny jak księżyc

gdyby ożyły twe nogi
kopnąłbyś niejednego
a potem biegiem do lasu
przed zalaniem winem i łzami
rozchybotaniem muzyką


Hamlet - magik


dni które przeszły przeze mnie
wyleciały
sępem
krukiem
gołębicą

dni które zamknąłem w sobie
łzawe perły
chłodne diamenty
trupy
coś na kształt róży

dni które mam przed sobą
ze znaków zapytania
przemienię w wielokropki

dzień ostatni
spadnie czarnym kleksem
na śnieżny papier ciała

Hamlet - refleksja ekologiczna

Ta wiosna się nie zazieleni liściem
- pachnącym
- jak aksamit

nic nie okryje kiru ziemi
- sukienką łąki
- mchu pierzami

tej wiosny nie zwiastuje słowik
lecz szczebiot ptaków metaliczny
który nadają megafony
ukryte w drzewach
syntetycznych

ta wiosna będzie całkiem dżdżysta
lecz deszcz nie zmyje ciał z chodnika
bo każda kropla
gęsta
tłusta
jak jad wypalać będzie
wnikać w ziemię zatrutą i jałową

tej wiosny nie powita słowo
kocham
i słońce nie rozświeci
jedynie stara wyliczanka
w smogach wieczora i poranka:

-dzień dobry dzieci-śmieci
gdzieście były
coście robiły

-byłyśmy na ziemi
i zrobiłyśmy TO

Hamlet i feministka

do pokoju stanowczo weszła
by wygarnąć mu w twarz
chociaż raz
i już nie powtarzać

-zło przed światem należy obnażyć
to okrutne nas ciągle obnażać

Hamlet słuchał zdziwiony jej głosu

nieporadna stanowczość w niej wrzała
podsycana jego milczeniem

krzyczała
że to woła o pomstę do nieba
że nie można się oszukiwać
i żeby tak głupio nie patrzył
bo prawda zawsze wygrywa

Hamlet słuchał zdziwiony jej głosu
lecz przytaknął skinieniem głowy

ona
siadła jak gołębica

szponów sępa i oczu sowy
tak naprawdę w niej nigdy nie było


Hamlet spóźniony

od chwili
gdy opuścił w bólach łono matki
uświadamiano go
że jest spóźniony

do żadnej rzeki
nie wstąpił dwa razy
a do niektórych
ani razu

nieustannie przegrywał wyścig
z oszalałym zegarem życia

spóźnione myśli
artykułował w próżnię

miłości zbyt długo nieuświadomione
obracały się przeciw niemu

zmęczenie
wypierało jago zapał

i tylko śmierć
czekała na niego za rogiem


Kiedy Hamlet płacze


Hamlet płacze
tylko nocą do poduszki
w samotności
w pustym oknie z papierosem

łzy nie ciekną przez kobiety
przez brak grosza
nie przez pracę
ma sukcesy
zrozumienie

tylko nocą w samotności
jaśniej widać
że w promieniach słońca
mało w nas człowieka

na otarcie łez
lub dla ich przepływu
spiker radiowy podaje

noc dzisiejsza
będzie krótsza
od najdłuższej

od Wiecznej Nocy Prawdy


Na ulicy Spraw Ostatecznych Hamlet spotyka staruszkę

na ulicy Spraw Ostatecznych
spotkał Hamlet drżącą staruszkę
i gdy patrzył długo w jej oczy
dwie gasnące żarówki matowe
to wyczytał że jest potomkiem
niejakiego Szymona z Cyreny

chwycił wówczas staruszkę z rękę
dał jej trochę energii i wiary
gdy stąpała po szczeblach drabiny
nieporadnie
niepewnie
nieśmiało

potem patrzył jak dusza jej świeża
przesiąkała przez taflę lustra

patrzył
trzymał dłoń - filiżankę
aż w niej życie do reszty ostygło
aż wypite zostało do końca
jak cykuta

wzleciała do słońca


Panegiryk społeczny Hamleta na triumf Fortynbrasa

zaprawdę wielka bitwa
a przez to i zwycięstwo
godne bicia medali
i w dzwony
i przegranych

zaprawdę w takich czasach
zwycięstwa się gromadzi
łatwiej niż lud w kościołach
łatwiej niż prawdy w głowach
łatwiej niż sprawiedliwych

zaprawdę nieuczciwych
nie trzeba brać orężnie

wie o tym dobry strateg
i słowo POKÓJ kładzie
i wielką dłoń na mapie

siada na tronie zdradzie
i już komunikuje
jabłkiem ze złota w dłoni

dławcie się
kruszcie zęby
oczy obróćcie w koło
krztuście się
drżyjcie gęby
bijcie o mury głową

co słyszę

głuche jęki
rezonans pustych czaszek

odchodzę w ciszę klęski
i po was nie zapłaczę
więc wy nie płaczcie po mnie
gdy wrócę
szyki zbrojne
zasieki fosy wały
nie będą mi przeszkodą

syn klęski synem chwały
prawda archeologią


Światopogląd Hamleta

największym przyjacielem Hamleta
był jego światopogląd

nie obawiał się że ten go opuści

wiedział
że nikt go nie przyjmie

świat miał kształt klozetowej muszli
wypełnionej po brzegi
człowiekiem
strawionym przez zło

fatalistyczna wizja
miała nić optymizmu
w uświadomieniu tej prawdy

woda na oczyszczenie
mogła zmyć zaćmę z oczu
roztopić pancerz narosły
na żywym ciele sumienia

Zdrajca liryczny albo narodziny Hamleta

złożył ofiarę Bogu
z liter na papierze
i coś o zdradzie szepnął
mimochodem

i wyszedł z domu
wolnym krokiem do ogrodu
tam chwycił ziemię chłodną
w swoje ręce drżące

usłyszał kroki

to krytyków oddział zbrojny
w teorię wierszy
i w tendencje
i w konwencje
szedł by go pojmać

liryczny podmiot
zdrajca twórcy
kroczył przodem
śmiał się lirycznie
wpadł w objęcia swego pana

a potem
przez trzy dni
do zmartwychwstania
to on był
mi s t r z e m

***
Nic dodać, nic ująć.

Aguchna wtorek 17 lipiec 2007 [komentarzy 5] Pisz

Cytaty...

Dziś cytaty... Hmmm, nie koniecznie radosne czy przepełnione szczęściem. Częściej żalem, może smutkiem i nadzieją, że coś się zmieni. Umieszczam cytaty związane z przyjaźnią... Dlaczego? Pewne wydarzenie w moim życiu na to wpłynęło, ale to nie ważne...

***
Bo od nieprzyjaciela nie tak bolą rany, jako gdy je przyjaciel zada zaufany.
Bertrand Saadi z Szirazu


Chcąc być czyimś przyjacielem, trzeba stać się godnym przyjaźni.
Mikołaj Gogol


Dla cierpiącego fizycznie potrzebny jest lekarz, dla cierpiącego psychicznie - przyjaciel.
Menander


Dopóki będziesz szczęśliwy, wielu będziesz miał przyjaciół. Gdy los cię opuści, będziesz sam.
Owidiusz


Gdy stracisz, co Ci fortuna udzieli, dopiero poznasz czy masz przyjaciół.
Julian UrsynNiemcewicz

Im bardziej przyjaźnie są poufałe, tym bardziej narażone na rozbicie.
Graham Greene


Jedną z największych pociech tego życia jest przyjaźń, a jedną z największych pociech przyjaźni jest to, że masz kogoś, komu możesz zawierzyć swój sukces.
A. Manzoni


Jedyny sposób znalezienia przyjaciela to być kimś, czyli być samym sobą.
Ralph Waldo Emerson


Kiedy krzyczysz, wszyscy cię słyszą. Kiedy szepczesz, tylko ci najbliżsi cię słyszą. Kiedy milczysz, słyszy cię twój najlepszy przyjaciel.
Linda Macfarlane


Kiedy znajdziesz prawdziwą przyjaźń, dbaj o nią jak o drogocenny klejnot. Poleruj ją, poświęcaj swój czas, aby się nią zajmować i ją chronić. Strzeż jej, ale pozwól, by świeciła własnym blaskiem. Będzie wtedy błyszczeć coraz bardziej.
Mary Swaney


Kim jest przyjaciel? Powiem ci. Przyjaciel jest osobą, przy której masz śmiałość być sobą.
Frank Crane


Kim są przyjaciele? Jedną duszą mieszkającą w dwóch ciałach.
Arystoteles


Ktoś, kto wie, jak oddać życzliwość, której doświadczył, musi być przyjacielem ponad wszelką cenę.
Sofokles


Lepiej się samemu zawieść na swoich przyjaciołach, aniżeli ich zawieść.
Johann Wolfgang Goethe


Licha przyjaźń jak szkodliwa książka — warto ją kupić i zniszczyć.
Aleksander Świętochowski


Moim najlepszym przyjacielem jest ten, który wydobywa ze mnie to, co jest we mnie najlepsze.
Henry Ford


Moim przyjacielem jest ten, kto lubi mnie za to, jaki jestem.
Henry David Thoreau


Najlepszą wagą do ważenia przyjaźni jest nieszczęście.
Plutarch


Najlepsze są nowe ubrania i starzy przyjaciele.
Doug Horton


Najwięksi wrogowie wywodzą się ze złych przyjaciół.
Flavius Gratianus


Dobrze jest mieć przyjaciela, co pocieszy w chwili zwątpienia.
Ej.Dżi.



***
Na początku notki napisałam, że to nie ważne...
Gówno prawda!, to jest bardzo ważne, myślę, że najważniejsze dla mnie w tej chwili. I nie tylko w tej, w poprzedniej i w jeszcze wcześniejszej, w w tych chwilach będzie najważniejsze, które dopiero mają nadejść. To wszystko sprawia, że jest mi cholernie źle. I nie chodzi o to co się wydarzyło, to była błahostka, nic nie znacząca błahostka. Cholera, chodzi o to, że coś pękło i to coś cholernie ważnego. Powstała taka szczelina..., nawet jeśli dojdzie do porozumienia, nic nie będzie tak jak dawniej. To boli najbardziej i jeszcze świadomość, że ja to wszystko zjebałam, wszystko popsułam. I muszę z tym żyć do końca... Końca czego?, trudne pytanie - nie potrafię na nie odpowiedzieć, jeszcze nie teraz. Nie wiem kiedy. Nigdy nie będzie tak jak dawniej, a jeśli będzie trzeba będzie to cholernie długo odbudowywać...

***
Ostatni cytat jak można się domyślić mojego autorstwa. Wpadł mi do głowy po ostatnich wydarzeniach... Bo tak naprawdę gdyby nie pewna osoba nie przeżyłabym chyba tego co się wydarzyło. Dobrze jest gdy ktoś Cię wspiera i pociesza, czujesz się wtedy potrzebny chociaż trochę i wiesz, że nie jesteś sam. "Kłótnia" z przyjaciółką można powiedzieć utwierdziła mnie w przekonaniu, że mam jeszcze kogoś. Dzięki Martuś;*;*;*.

Aguchna piątek 13 lipiec 2007 [komentarzy 0] Pisz

Życie jest piękne... trzeba tylko patrzeć z dobrej strony.

Motto. Motto, które towarzyszy mi po zmianie wyglądu. Poprzednie brzmiało: "Życie nie daje nam tego co chcemy, lecz to co ma dla nas."
Można by pomyśleć, że hasła te całkiem się ze sobą nie łączą. Ja mam inną tezę. Patrzę po prostu z innej strony.
Oby dwa nawiązują do życia. jedno głosi, że każdy ma swoją ścieżkę bo życia dla każdego z nas już coś przygotowało. Więc co to ma wspólnego z nowym hasłem, które mówi o tym, iż życie jest piękne, ale wszystko zależy no nie wiem?, od punktu widzenia. Tak, tak to można ująć, najprościej.
Według pierwszego los nie zawsze jest wesoły, istnieją przeciwieństwa, które trzeba pokonywać. Niektórzy jednak nie mogą takich przeszkód pokonać, ponieważ są za wielkie, a ich życie nie ma nic wspólnego ze szczęściem.
Już wyjaśniam jak ja to widzę. Do niedawna myślałam, że życie jest cholernie trudne, że nic się w nim nie układa, że wszystko mi się przeciwstawia. No ale ja jako optymistka i to wielka szukałam jakiegoś haka, który by zniszczył te myśl. Zniwelował. No i znalazłam. Myśl ta to nic innego jak temat tej notki i bloga. Każdy z nas widzi życie swoje i innych inaczej. Inaczej je postrzega, inaczej je przeżywa i odczuwa. Jego oczekiwania są inne, spodziewa się od życia czegoś innego. No ale nie można chcieć wszystkiego skoro życie już coś dla nas przygotowało. Dla tego tez trzeba na to życie spojrzeć inaczej, pod innym kontem. Jak przez pryzmat, który załamuje promienie i tworzy piękną plamę podobną do tęczy po deszczy. Jeśli dobrze ustawimy pryzmat tęcza powstanie i będzie wesoło migać, jeśli jednak choć o odrobinę zmienimy położenie szkiełka obraz zniknie. Trzeba patrzeć inaczej żeby tęcze ujrzeć. Tak samo jest z życiem. Pryzmat jest jeden i albo zobaczymy załamane promienie lub nie. Zycie tez jest jedno i do tego przelatuje nam przez palce. Jeśli potrafimy patrzeć na wszystko inaczej może nawet z pewnym dystansem, przez różowe okulary wszystko zacznie wydawać nam się inne, weselsze, pełne barw. Trzeba się tylko przemóc. Spróbować patrzeć na wszystko z innej perspektywy, tak jak mówią słowa piosenki...

"Spróbuj choć raz odsłonić twarz
I spojrzeć prosto w słońce
Zachwycić się po prostu tak
I wzruszyć jak najmocniej
Nie bój się bać, gdy chcesz to płacz
Idź szukać wiatru w polu
Pocałuj noc, najwyższą z gwiazd
Zapomnij się i tańcz..."

Jeśli postara robić się choć raz spontanicznie i poczuje się, że to przyjemne, radosne i proste, że nie trzeba wysilać się, nie trzeba nikogo oszukiwać, udowadniać niczego. Jest się po prostu sobą i można tańczyć, patrzeć w słonce lub w gwiazdy. Widzi się wtedy barwy, radości i wile innych pozytywnych emocji. Bo tak naprawdę najlepiej jest być po prostu sobą. Piękne jest to, że możesz iść ulicą pełną ludzi..., i jeszcze piękniejsze jest to , że możesz się do nich uśmiechnąć, tak naturalnie, nie myśląc o tym, że może wydawać się to dziwne. Dla innych to nie jest dziwne, to było dziwne ale dla Ciebie. Kiedyś...
Wiele razy użyłam słów: po prostu. Użyłam ich tak wiele razy dlatego, iż dla mnie jest to proste od niedawna. Po co zadręczać się myślą, że coś może źle wypaść, że stanie się coś złego. Najlepiej żyć pełnią życia i przede wszystkim z niego korzystać. Do końca, do samego końca.

Aguchna piątek 6 lipiec 2007 [komentarzy 0] Pisz

Zmiana

Jak widać zmieniłam to i owo... No dobra zmieniłam wszystko. Jak szaleć to do końca. Lubię zmiany. Wakacje się zaczęły i to też jest zmiana. Dlatego wraz z tymi wakacjami zmieniam to i tamto i jeszcze coś...

Aguchna niedziela 1 lipiec 2007 [komentarzy 3] Pisz