Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
One face, many incarnations

Uff..!

Nie cierpię... znieść po prostu nie potrafię tego wszystkiego. Tyle się człowiek, namęczy, nacharuje... i po co? I po co? ja się pytam...

A po to żeby przez 3, czy tam 2 i pół, dnia nic tylko siedzieć, jeść, oglądać durne filmy w tv... itp,itp...

Więcej w okół tego szumu, niż sensu i jakiejkolwiek logiki. Niestety pewnych rzeczy nie przeskoczysz...

Dwa dni sprzątania odnotowan, jeszcze tylko pół - bo na tyle szacuje. zpstało roboty, i półtora gotowiania i pieczenia... Litosci, ludzie litości.

Idę, bo denerwuje mnie to straszliwie... i czekam na niedziele, bardzo bardzo bardzo tęsknie... a to jeszcze tyle dni do tego całego 2 dnia świąt...eh.


Głosuj (0)

Aguchna środa 22 grudzień 2010 [komentarzy 0] Pisz

<3

Jest, z nią dwa lata z hakiem. Miłość kwitnie, są szczęśliwi... każdy, kto przygląda im się z boku, kto zna ich przez cały ten okres, tak właśnie by pomyślał i nawet przez myśl by mu nie przeszło, że może być inaczej...

 

On jej mówi, że nie wie czy ją kocha, że może to już tylko przyzwyczajenie...

Ona się łamie.. oczy sobie wypłakuję, nie dziwota w sumie...

Potem następuje chwila przemyślenia i On mówi, że jedna kocha i wprowadza jej jeszcze większy mętlik w głowie, a potem sytuacja powtarza się jeszcze raz i jeszcze raz...

"Czemu jesteś zimny jak lód" - pyta go...

w odpowiedzi słyszy ciszę i widzi uciekający po ścianach wzrok.

Od tej chwili dziewczyna żyję w nieustającej niepewności... męczy ją to, doprowadza do obsesji. On widzi jak ona cierpi. Rozumie co robi i przestaje... lecz myśl w jej głowie i tak pozostanie... "A co jeśli...?"

 

Słuchając tego, jak każda inna osoba, zaczęłam się zastanawiać  - Co jeśli mnie spotka to samo..?

 

Pytam - Kochasz mnie?

-Kocham.

-Nie przestaniesz? Obiecujesz?

-Nie przestane, tak obiecuję. Czemu pytasz...? przecież wiesz, że tak jest..

Opowiadam mu dlaczego...

-Przyzwyczajenie może przyjść po 20 latach małżeństwa... mnie nie przyjdzie nigdy... Przyjedź do mnie jutro, jak tylko otworzysz oczka :*

 

...

 

Czym tak na prawdę jest przyzwyczajenie... moim zdaniem to coś wspaniałego, że osoba która kochasz chce z Tobą spędzać każdy dzień od rana do nocy, a potem noc, i następny dzień, itd.,itd.

A ludzie często mylą owo przyzwyczajenie z rutyną, a to już jest pewien problem, ale nie taki, którego nie można rozwiązać.

Czasem wydaje mi się, że ludzie mają tendencję do wynajdywania sobie problemów i innych dziwnych rzeczy...

Jeśli się kocha można zaradzić wszystkiemu i przeciwstawić się całemu światu jeśli to konieczne, bywa i tak, że trzeba przeciwstawić się samym sobie... Bowiem związek dwóch dojrzałych ludzi to w dużej mierze wyrzeczenia, zrozumienie, zdolność do stworzenia sobie na wzajem szczęśliwego życia...

A jeśli dąży się do tego i jeśli się to osiągnie staje się prze szczęśliwym... i jak tu mówić jedynie o przyzwyczajeniu? To by znaczyło, iż przestaje się dbać o to wszystko... w momencie gdy następuje coś takiego, można powiedzieć to koniec miłości, koniec wszystkiego, przestało zależeć, tak jak zależało... ale gdzie tu coś o przyzwyczajeniu?

To cudowne, że ja mam tę pewność... - 'Kocham zawsze i na zawsze', usłyszeć to od kogoś, kogo kocha się nad życie jest najwspanialszą rzeczą jaka może spotkać człowieka. A czuć wewnątrz, że to prawda i głęboko w to wierzyć mimo złych chwil, coś wspaniałego.

 


Głosuj (0)

Aguchna piątek 3 grudzień 2010 [komentarzy 0] Pisz